O pewnym ambitnym tanie Glamis

Recenzja książki „Makbet” Williama Shakespeare’a

„Makbet” jest jedną z wielu lektur szkolnych. Opowiada o tytułowym bohaterze, który otrzymuje  przepowiednie od tajemniczych czarownic o tym, iż zostanie nowym tanem Kawdoru oraz władcą. Mężczyzna po spełnieniu się pierwszej części przepowiedni, zastanawia się, czy nie warto byłoby pomóc trochę losowi i… zabić króla.

Wrażenia ogólne

Fabuła jest nawet interesująca, aczkolwiek przewidywalna. Problemy można mieć jednak ze zrozumieniem samego tekstu, gdyż powstał dawno temu – w XVII wieku, a ponadto przetłumaczony został z języka angielskiego. Książka nie jest obszerna, co jest na plus. Autor nie rozciąga niepotrzebnie fabuły, a nam, poniekąd zmuszonym do zapoznania się z tekstem czytelnikom, łatwiej jest się z nim uporać.

Lady Makbet

Chciałabym wspomnieć o niej w tej recenzji, gdyż wydaje mi się najciekawszą postacią w całym dramacie. Jest uważana za złą postać, manipuluje głównym bohaterem, współpracuje w zbrodniach i są to fakty, których nie da się zmienić, ale to jest właśnie to coś, co w moich oczach czyni ją dobrze napisaną postacią. Nie pochwalam jej zachowań, jednak w jej postępowaniu można zauważyć coś bardzo ludzkiego. My, ludzie, często jesteśmy zazdrośni, myślimy tylko o sobie, a gdyby pojawiła się okazja podobna do tej opisanej w utworze, to z pewnością znalazłyby się osoby, które by z niej skorzystały. Niektórzy są w stanie zrobić okrutne rzeczy, np. dla pieniędzy.

Podoba mi się to, że Lady Makbet z czasem czuje ciężar wszystkich zbrodni, które popełniła, co świadczy o tym, że jednak ma uczucia tak jak każdy człowiek. Jedyne, co bym zmieniła, to dodałabym jej jakąś przeszłość, która mogłaby świadczyć o jej późniejszym zachowaniu.

Moim zdaniem, błędnie myślała, że morderstwo króla uczyni ją żoną władcy (król Duncan ma przecież dwóch synów, którzy nie wiadomo, czy uciekną w momencie popełniania zbrodni; gdyby zdecydowali się zostać, to oczywiście któryś z nich zostałby władcą, a nie Makbet), co sprawia, że zaczynam wątpić w motywy, którymi się kierowała. Czy warto robić takie rzeczy bez stuprocentowej pewności, że osiągnie się swój cel? Brakuje mi tu innego czynnika, który wywołałby u Lady Makbet aż taką determinację, pomimo to, iż była opcja, że cały plan się nie powiedzie, a Makbet wraz z żoną poniesie karę.

Wiedźmy

Uważam, że wróżby skierowane do Makbeta, w szczególności jedna, nie mają sensu. Rozumiem, że wiedźmy mówią zagadkami i często używają sprzeczności, ale to, co mówią, jest absurdalne. Przepowiednia o tym, że Makbet nie zginie póki „las Birnam ku dunzynańskiemu Wzgórzu nie pójdzie walczyć przeciw niemu” jeszcze ma sens, ponieważ las nie może się poruszyć i to, co dzieje się później można jakoś wytłumaczyć. To drzewa, a dokładniej gałęzie się poruszają, więc w tym wypadku jeszcze można to jakkolwiek wywnioskować.

Natomiast druga przepowiednia: „Z tych bowiem, których rodziła kobieta, Nikt potężnego nie zmoże Makbeta” jest dla mnie zwyczajnie nielogiczna. Makduf zostaje urodzony cesarskim cięciem, dlatego może zabić tyrana, jednak mnie to nie przekonuje. To kobieta jest zawsze w ciąży (przynajmniej w wypadku ludzi, u niektórych zwierząt samce są jednostkami zachodzącymi w ciążę) i nosi dziecko przez dziewięć miesięcy, ale jeśli sposób wydobycia tego dziecka ze środka jej ciała jest inny, to już nie jest to poród kobiety? To nadal jest kobieta i dalej rodzi, tylko w inny sposób – z pomocą lekarza. Być może moje rozumowanie jest błędne albo autor w oryginale napisał to w inny sposób, a tłumaczenie zepsuło znaczenie przepowiedni.

Wydawnictwo i inne absurdy

Nie lubię, gdy czytelnik traktowany jest jak osoba niemyśląca, gdy nie pozwala się mu na własną interpretację oraz mówi wszystko wprost, nie dając możliwości własnej analizy. Podoba mi się literatura i inne dzieła kultury właśnie dlatego, że każdy interpretuje je trochę inaczej, na swój własny sposób. Każdemu może przypaść do gustu coś innego, dzięki temu można dzielić się swoimi odczuciami i doświadczeniami, które nigdy nie są błędne. To nie jest matematyka, w której tylko jeden wynik jest poprawny. Tu każda osoba ma pole do innej interpretacji i wyrażania swojej opinii. Dlaczego więc wydawnictwa, narzucają czytelnikom, w jaki sposób mają interpretować dane linie dialogowe?

Wydawnictwo Greg (które wydaje książki z opracowaniami) praktycznie na każdej stronie, przy ważniejszych kwestiach, umieszcza interpretację danej kwestii. Tekst jest archaiczny i przez to cięższy w zrozumieniu niż teksty współczesne, więc zrozumiałe jest, że wymaga wyjaśnień. Gdyby podawane przez opracowującego wyjaśnienia były mniej widoczne, zrobione np. w formie przypisu na dole strony, byłyby to nawet pomocne, ponieważ osoby, które nie rozumieją danego fragmentu mogłyby przeczytać przypis i uzyskać niezbędne informacje. Aczkolwiek sposób, w jaki Wydawnictwo Greg to proponuje powoduje, że nie mam czasu nawet tego przemyśleć, bo mój wzrok automatycznie czyta te notatki.

W jaki sposób mam interpretować to sama i czerpać z tego przyjemność, jeśli ktoś rozwiewa moje wszystkie wątpliwości i spłyca tekst z być może wieloma interpretacjami i dylematami do jednej poprawnej odpowiedzi? Podobne wrażenie miałam, czytając „Antygonę” Sofoklesa w opracowaniu pracowników Wydawnictwa Greg, więc nie jest to pierwszy raz, kiedy mi to przeszkadza.

Z tego, co wiem, to jednym z celów lektur szkolnych jest zachęcenie uczniów do czytania. Lubię czytać, więc dla mnie uporanie się z tekstem takim jak „Makbet” raczej nie stanowi problemu. Jednak nie widzę żadnego aspektu tej książki, który mógłby zachęcić osoby niezainteresowane literaturą do czytania, wręcz przeciwnie, takie dzieło może nawet zniechęcić. Tekst jest napisany skomplikowanym językiem, jest niezrozumiały i trzeba go przeczytać albo po prostu znać, żeby zdać do następnej klasy. To odbiera radość czytania, bo traktujemy to jako obowiązek, a nie przyjemność.

Podsumowanie

„Makbet” jako utwór sam w sobie jest dla mnie przeciętny. Jest ciekawy, ale skomplikowany i wydaje mi się, że najlepiej czytać go w oryginale w celu uniknięcia dziwnych tłumaczeń. Nie nadaje się na lekturę szkolną zachęcającą do czytania, ale dla wszystkich osób, które chciały zapoznać się z dramatami Shakespeare’a jest to dobra propozycja do rozpoczęcia swojej przygody z tym autorem.

Opis bibliograficzny książki:
Autor: Williama Shakespear’a
Tytuł: „Makbet”
Wydawnictwo: SBM
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2023


Więcej informacji:
Makbet’” – lubimyczytac.pl