Recenzja książki „Frankenstein” Mary Shelley
Mary Shelley jest brytyjską pisarką i poetką okresu romantyzmu, uważaną za prekursorkę gatunku science fiction. Znana jest ze swojej kultowej powieści „Frankenstein”, określanej klasykiem literatury grozy.
Historia utworu powstawała podczas tak zwanego roku bez lata, w wyniku wyzwania literackiego rzuconego dla zabicia czasu podczas deszczowego wieczoru w gronie przyjaciół i małżonka Mary. Początkowo powieść była jedynie opowiadaniem, lecz pod namowami męża autorka dwa lata później wydała anonimowo swe dzieło.
Do zakupu i przeczytania utworu zachęcił mnie fenomen Frankensteina w popkulturze i jego liczne ekranizacje, a także częste adaptacje postaci, którą chyba każdy zna. Potwór Frankensteina w kulturze masowej przeszedł ewolucję z tragicznej postaci literackiej w uproszczonego potwora, niemą kreaturę z elektrodami w szyi, i ikonę horroru. Popkultura przypisała mu imię jego twórcy, mimo że przez cały ciąg akcji nie zostało mu ono ani razu nadane.
Jedynym elementem graficznym wydania, które czytałam jest okładka przedstawiająca stworzone z kilku odmian, połączonych szwami, jabłko. W tle są ukazane pioruny. Pozostałe fragmenty okładki mają kolor czarny.
Powieść rozpoczyna się od listów Roberta Waltona, które pisze do swojej siostry w trakcie
morskich podróży. Podczas tworzenia jednego z nich dowiaduje się, że pośród lodowców na Arktyce załoga odkryła półżywego mężczyznę. Walton znajduje w nim przyjaciela, co popycha go do opieki nad nowym towarzyszem.
Po pewnym czasie tytułowy bohater nabiera sił i zaczyna opowiadać swą historię. Oczywiście Robert skrupulatnie ją zapisuje. Z każdym kolejnym rozdziałem poznajemy coraz więcej szczegółów z życia Wiktora, które doprowadziły go do obecnego stanu. Młody uczony przez długie lata zmagał się z konsekwencjami nieodpowiedzialnego eksperymentu – zabawy w Boga.
Lektura daje nam również możliwość poznania perspektywy potwora. Dzięki niej dowiadujemy się, co skłoniło go do tak drastycznej zmiany. Wiemy, że nie zrodził się z nienawiścią i rządzą zemsty. Monstrum osamotnione i odrzucone przez swojego twórcę samodzielnie uczy się życia i przetrwania. Wbrew dobrym chęciom wciąż spotyka się z odrzuceniem i obrzydzeniem ze strony ludzi – także ze strony twórcy.
Najważniejszymi postaciami w powieści są Wiktor Frankenstein i jego ożywiony eksperyment. Pozostałe postacie drugoplanowe są jedynie tłem, o którym niewiele dowiadujemy się w trakcie fabuły. Akcja szczególnie skupia się wokół głównych postaci – twórcy i jego potwora.
Wiktor jest pogrążonym w wielkich ambicjach młodym naukowcem, który pragnie odkryć tajemnice i iskrę życia. Dzięki swojemu zapałowi udaje mu się osiągnąć cel. Jego badania jednak idą za daleko, przez co porzuca ożywioną istotę, obdarzoną emocjami i wrażliwością. Potwór jest interesującym elementem fabuły, ponieważ odzwierciedla doświadczenia osoby, która jest inna i wykluczona przez społeczeństwo.
Książka jest napisana archaicznym językiem, a w niektórych momentach bywa monotonna, przez co nie każdemu przypadnie do gustu. Mimo wszystko, jest historią z głębokim przesłaniem; skłania do refleksji, a także ukazuje ludzkie lęki i dylematy moralne. Niezależnie od tego, że powieść została wydana ponad 200 lat temu, wciąż ukazują się kolejne adaptacje i ekranizacje tej kultowej historii.
Opis bibliograficzny książki:
Autor: Mary Shelley
Tytuł: „Frankenstein”
Wydawnictwo: Świat Książki
Miejsce i rok wydania: Warszawa 2025
Więcej informacji:
„Frankenstein” – lubimyczytać.pl