Recenzja książki „100 dni słońca” Abbie Emmons
O utworze
„100 dni słońca” amerykańskiej pisarki Abbie Emmons to poruszająca, a jednocześnie niezwykle ciepła powieść o dorastaniu, stracie, akceptacji i odnajdywaniu światła tam, gdzie na pierwszy rzut oka panuje mrok. Stanowi pierwszy tom cyklu o tym samym tytule.
Główna bohaterka – szesnastoletnia Tessa Dickinson – traci wzrok na sto dni po wypadku samochodowym. Cały jej uporządkowany świat rozsypuje się w jednej chwili, a ona sama ma wrażenie, że utraciła wszystko, co definiowało jej codzienność – twórczość, niezależność, normalność.
Właśnie wtedy w jej życiu pojawia się Weston Ludovico – pełen cichego optymizmu chłopak, który doskonale rozumie, przez co przechodzi Tessa, bo sam mierzy się z własną niepełnosprawnością. Chce pomóc dziewczynie, stawia jednak warunek: Tessa nie może dowiedzieć się o sytuacji, w jakiej się znajduje. Dzięki temu rodzi się między nimi wyjątkowa, szczera więź oparta na rozmowie, zaufaniu i wrażliwości.
Co wyróżnia książkę?
Jednym z najciekawszych zabiegów zastosowanych w powieści jest prowadzenie narracji z dwóch perspektyw – Tessy i Westona. Otwiera to przestrzeń na głębsze zrozumienie obu bohaterów i pozwala czytelnikowi patrzeć na wydarzenia z dwóch skrajnie różnych, ale uzupełniających się, punktów widzenia.
Dodatkowym wyróżnikiem jest podział książki na zmysły – słuch, zapach, dotyk. To nie tylko literacka ciekawostka, ale sposób, by czytelnik intensywniej przeżywał świat Tessy, która na czas ślepoty polega na zmysłach bardziej niż kiedykolwiek.
Całość spina niezwykle motywujące i trzymające w napięciu odliczanie do setnego dnia. Każdy rozdział zbliża bohaterkę – i czytelnika – do momentu, w którym ma się rozstrzygnąć, czy dziewczyna odzyska wzrok. Ten rytm sprawia, że utwór czyta się praktycznie jednym tchem.
Moja opinia
„100 dni słońca” to powieść, która w zadziwiający sposób łączy ciężki temat niepełnosprawności, strachu przed utratą sprawności i walki z własnymi ograniczeniami z lekkością stylu i ogromną dawką nadziei. Abbie Emmons nie ucieka od trudnych emocji – wręcz przeciwnie, pokazuje je w sposób autentyczny, jednocześnie nie przytłaczając nimi czytelnika.
Konstrukcja odliczania kolejnych dni jest mistrzowska. Każdy dzień to kolejny krok Tessy w stronę zrozumienia siebie, a jednocześnie kolejne pytania: Czy jej życie wróci do dawnych barw? Czy zmieni się jej relacja z Westonem? Co wydarzy się, gdy nadejdzie setny dzień? Ten zabieg ogromnie podnosi dynamikę książki; dzięki niemu naprawdę trudno jest odłożyć publikację.
Ogromnym atutem jest również podział na zmysły. Dzięki temu Emmons oddaje to, co dla Tessy staje się nową rzeczywistością – świat bez wzroku, ale pełen dźwięków, zapachów, faktur i wrażeń, na które zwykle nie zwracamy uwagi.
Co jeszcze ważne, utwór jest nasycony motywami, idealnie pasującymi do licznych tematów maturalnych. Powieść tę można wykorzystać do rozprawek o przezwyciężaniu trudności, sile ludzkich relacji, dojrzewaniu i odkrywaniu siebie, nadziei w sytuacjach granicznych, postrzeganiu świata innymi zmysłami, nieoczywistej formie miłości i przyjaźni, motywie światła i ciemności (dosłownie i metaforycznie). Książka wręcz aż prosi się o cytowanie na maturze – jest symboliczna, emocjonalna i pełna scen, które otwierają pole do interpretacji.
Komu polecam?
„100 dni słońca” polecam przede wszystkim młodzieży, ponieważ jest to jedna z historii, które potrafią naprawdę poruszyć i zmusić do refleksji, a także osobom szukającym wzruszeń i czytelnikom lubiącym narrację dwutorową. Dla osób przygotowujących się do matury z języka polskiego to idealny tytuł jako uzupełnienie kanonu lektur i materiał, który sprawdzi się w większości motywów.
Opis bibliograficzny książki:
Autor: Abbie Emmons
Tytuł: „100 dni słońca”
Cykl: „100 dni słońca”, tom 1
Seria: „Książki z barwionymi brzegami – wydania kolekcjonerskie”
Wydawnictwo: Young
Miejsce i rok wydania: Białystok 2024
Więcej informacji:
„100 dni słońca” – lubimyczytać.pl